jaclaw.info

Kaktusiak pospolity

Lista wrogów > Bossowie > Kaktusiak pospolity

Oryginalne rozmiary Kaktusiaka pospolitego przed i po starciu z dzielnym komandosem:

Kaktusiak pospolity, żywy     ..i nieżywy


Kaktusiak pospolity to postać, która po dość długim oczekiwaniu wzbogaciła grę i dołączyła do innych bossów. Na Kaktusiaka natknąć możemy się wyłącznie podczas nalotów gdyż nie ma on swojej własnej lokalizacji. Jest on także na swój sposób na razie jedynym i niepowtarzalnym wrogiem na sznurkowni. Dlaczego?

Ciekawostką i nowością w grze jest właśnie ten jegomość. Wszystko za sprawą tego, że ma on zadziwiającą zdolność regeneracyjną. Podczas walki z nim jego życie wraca do poziomu 100% co minutę! Aby go więc pokonać, musimy zasypać go lawiną piekielnie mocnych ciosów. W przeciwnym razie Kaktusiak pospolity odzyska całe swoje życie i nasze wysiłki pójdą na marne.
Na obecną chwilę - czyli dzień w którym ten boss pojawił się w grze - jedynie dwóch czołowych graczy jest w stanie pokonać go samemu. Reszta musi zgromadzić drużynę i walczyć wspólnie.
Czy powstały już jakieś zaprzyjaźnione gangi do walki z tym wrogiem? A może są już nawet jakieś screeny dokumentujące taką walkę?

Znaki szczególne:

  • Ma 250000 życia
  • Daje 250000 doświadczenia

Kryje się w:

  • Zależnie od nalotu

Aktywuje liczniki:

  • 20
    Trucizna - Jesteś zatruty, z każdym ruchem tracisz 7 życia.

«

»

Stronę z tym bossem odwiedzono już 1861 razy.
Ostatnia wizyta miała miejsce wczoraj o 22:38

Komentarze

Marcink Sobota, 14 listopada 2015 o 16:43 Z nami od: 26 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 412

Bardzo ciekawy boss, chyba nawet najmocniejsi gracze, którzy narzekali na nudę będą mieli z nim trochę zabawy, oczywiście jeśli będzie się odpowiednio często pojawiał. Dla słabszych graczy, takich jak ja, lepiej jaka za często go nie będzie :) Nie jest co prawda zbyt wymagający, tzn. nie zabije, ale też zabić go samodzielnie nie da rady. Co oznacza, że naloty mogą się znacznie skomplikować, jeżeli kaktusiak zajmie kilka kolejnych ekranów. Podejrzewam, że nawet dziesięciu średnich komandosów jednocześnie będzie miało z nim problem. Pozostaje wejść na planszę z kaktusiakiem, uciec, oddać 250 ciosów w kaktusiakiaka na następnej planszy jeżeli się pojawi i znów uciec..

Dawidson Piątek, 4 grudnia 2015 o 12:37 Z nami od: 22 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 97

Pytanie zasadnicze, co wypada po walce z tym kaktusiątkiem? Czy warto kopać się z koniem dla kilku słabych fantów?

Opaski Niedziela, 6 grudnia 2015 o 14:02 Z nami od: 18 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 41

Pomysł z odradzaniem się bossa ciekawy, ale zrobić 250k w minutę, to...
W efekcie komandosi, którzy sobie z tym typem nie poradzą, zostawią go w spokoju i pójdą dalej. Boss zostanie do sprzątnięcia dla mocniejszych zawodników. I tym to sposobem cała idea walk grupowych w konfrontacji z Kaktusiakiem Pospolitym raczej idzie w kąt.
Dlaczego? Bo 1 minuta to dla większości komandosów zbyt mało czasu, by sobie poradzić ze stworem. Obawiam się, że nawet dla grupy 5 średniozaawansowanych komandosów trudnością mogłoby być zmieszczenie się w wymaganym czasie ? korzystając z koktajli w ciągu minuty zadałem mu ok. 30.000 obrażeń. Fakt, można wyposażyć się w skuteczniejszą broń, ale dostępność surikenów testowych jest bardzo ograniczona. ;) Należy też zwracać uwagę na jego umiejętność zatruwania, co czyni bardzo skutecznie. To był też powód, dla którego serie koktajlowych ataków musiałem przerywać na łyknięcie mikstur leczących. Obrażenia zadawane ręcznie były bardzo niewielkie, przynajmniej jak na 52 poziom wkrętarki, którą to posługuję się w walce.

Moim zdaniem, Kaktusiak musiałby dawać naprawdę dobre fanty, żeby opłacało się z nim walczyć. Sama ilość punktów doświadczenia jest porównywalna z efektem walki z Jesiennym Jasiem, a to przeciwnik dostępny nawet dla mniej doświadczonych graczy.
Dlatego też jak ktoś sobie z nim nie będzie radził, to go zostawi. Podobnie, jak to z kostkami kiedyś bywało.

Batmanek Wtorek, 12 stycznia 2016 o 21:46 Z nami od: 27 lutego 2015, dodanych komentarzy: 158

Ja na dzień dzisiejszy nie potrafię ubić kaktusika sam. Pewnie dlatego, że mój komandos jest nastawiony na defensywę. Do większości ubrań dodany jest impregnat z dodatkową obroną. No, ale może już czas najwyższy, przy obecnym poziomie komandosa zmienić styl walki na bardziej ofensywny. Trzeba będzie jeszcze pomyśleć nad ćwiczeniem tarczy. A jakie korzyści z ubicia kaktusika, myślę, że nie ma szczególnych fantów, nagrodą jest przede wszystkim 250k doświadczenia, które zdobywamy w minutę.

Web Piątek, 15 stycznia 2016 o 19:52 Z nami od: 02 maja 2015, dodanych komentarzy: 43

Kaktusik to boss przełomowy na sznurkowni. Jest to stworek którego jak się szybko nie ubije to się jego zdrowie odradza. Na dzień dzisiejszy tylko dla komandosów z bardzo dużym doświadczeniem. Mnie osobiście ten boss się nie podoba bo w dużej mierze zniechęcił mnie do brania udziału w nalotach. Po prostu jestem za słaby na niego a teraz ubicie Jesiennego Jasia gdy na planszy jest również jest Kaktusik jest totalnie nie na moje możliwości. Ten boss powinien być tylko w wydzielonych regionach tak aby każdy mógł brać aktywniejszy udział w nalotach.

Banitka Poniedziałek, 18 stycznia 2016 o 21:15 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

Dziś byłam świadkiem jak się ubija kaktusiaka pospolitego i naprawdę w grupie 2, 3 komandosów idzie to bardzo szybko w odpowiedniej sekundzie oFkors .
Mam go na liście ubitych chociaż nie przypominam sobie tej przyjemności, no chyba że raz go pacnęłam a inni go ubili i to moje pacnięcie liczy się jako zaliczenie, nie wiem, dziwne ;-)
Dziś wpadłam nie przypadkiem do krawca w nalot i on tam był, byłam sama istniała możliwość że mogę tu długo zostać w jego kolczastych objęciach i ta opcja nie była nęcąca więc wyrwałam się mu po raz pierwszy dzisiejszego dnia a potem musiałam tam znów wrócić by zanieść kingsmanowi desek na rozpałkę bo ta chudzina znowu drżała z zimna i ponownie musiałam wyrwać się mu, nie protestował a ja byłam mu wdzięczna ;-D

Banitka Czwartek, 28 stycznia 2016 o 13:49 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

Boss, który jednoczy, brata, niszcząc tym samym niezdrowe współzawodnictwo, boss który trochę nas zmienił, wystawił nas na pokazanie wszystkim kolejnej cechy naszego charakteru :-)

Banitka Czwartek, 4 lutego 2016 o 12:25 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

Jestem za słaba by go ubić, podczas ostatniego nalotu kilkakrotnie wyrywałam się z ich kolczastych objęć, ich ... bo na kolejnych odsłonach było ich troje ;-)
Kłopotliwe dla mnie jest to, że wyrywając się im jestem zbyt słaba i nie potrafię wyrwać się im ponownie, najpierw muszę sporo bo ponad 200 razy odklikać ikonkę omdlenia, szkoda mi na to broni, więc klikam w strzałkę, nabija mi się tarcza i trochę tracę życia, muszę się więc dosprayować i dzięki temu też nabijam tarczę i takim to sposobem omijam kaktusiaki pospolite .
Podczas ostatniego nalotu ubiłam wspólnie z silnym Komandosem 1 kaktusiaka, gracz był bardzo silny i na pewno sam by dal radę, więc to była z jego strony miła grzeczność że mogłam to zrobić razem z nim, dzięki temu zaliczyłam tego boosa ponownie, w sumie już 3 razy :-)

Bart66 Sobota, 13 lutego 2016 o 10:49 Z nami od: 12 lutego 2016, dodanych komentarzy: 17

Jakiś nowy, jeszcze go nie widziałem, ciekawe czy mocny

Opaski Czwartek, 18 lutego 2016 o 18:30 Z nami od: 18 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 41

Przejście się przez las usiany kaktusiakami, to istny bieg z przeszkodami. Złośliwe te stworzenia nie dają się ubić, o czym zresztą pisałem już wyżej. Efekt jest taki, że po nalocie zostają w lesie kaktusiaki, o ile mocniejsi komandosi ich nie sprzątną.
Przejście takiej ścieżki, to czasochłonne zajęcie i obawiam się, że może zniechęcać do gry jako takiej. Czekać aż ktoś oczyści ścieżkę, to równie dobrze można wyjść z gry i odpuścić sobie ją na co najmniej kilka godzin. Decydując się zaś na przejście, trzeba uzbroić się w cierpliwość i środki wspomagające (jedzenie, rozpylacze). Kaktusiaki pojawiające się plansza po planszy wymagają ciągłego wyrywania się z boju, co na kolejnej planszy zmusza komandosa do wyzerowania licznika osłabienia. No cóż, idzie to zrobić i może bez zbytnich obrażeń dla komandosa, które są głównie powodowane przez truciznę. Ale jest to czasochłonne, jeśli do przejścia jest kilka, kilkanaście plansz z tymi zawalidrogami.
Rozwiązanie, które by ułatwiło życie słabszym komandosom, a które może łaskawie rozpatrzy Admin, to występowanie tych bossów wyłącznie w ich naturalnym środowisku, czyli na pustyni, gdzie słabsi gracze na ogół się nie zapuszczają. Silniejszym to chyba bez różnicy.
Kto jest za? ;)

Pani Filozof Środa, 2 marca 2016 o 19:05 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 560

Jeszcze tego zgniło-zielonego dżentelmena nie spotkałam na swojej drodze, bo do powrotu nie było nalotu. Aż zrymowałam! Jestem za tym, aby trafiać na nich w konkretnej lokalizacji, skoro dla słabszych graczy są nie do pokonanie, a jedynie zawalidrogami jak napisał Opaski.

Pani Filozof Czwartek, 3 marca 2016 o 21:30 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 560

Chętnie wybrałabym się na kaktusa, ponieważ sama jestem za słaba - w minutę udało mi się rozwiertem ubić tylko tyle:

Banitka Czwartek, 3 marca 2016 o 22:05 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

Niedawno, kilka chwil temu, ubiliśmy we czwórkę w skład której mieli przyjemność uczestniczyć Malachtova, Banita, Eugeniusz i ja, a to za usilną namową Malachtovej i dzięki niej zaliczyłam kolejnego Kaktusiaka Pospolitego, to już drugi taki boss, którego ubiłam od początku do końca, a inne na moim koncie były tylko draśnięte :-)
Dziękuję za integracyjny udział :-)

Pani Filozof Czwartek, 24 marca 2016 o 19:30 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 560

Niestety, ten potwór wciąż jest dla mnie za silny. Wybrałyśmy się z Balbinką do magazynu sznureczków, żeby rozprawić się z zieloną gadziną i nie dałyśmy rady... Mimo wspomagaczy, napojów i jedzonka, które zwiększały atak, nie ukruszyłyśmy jego życia nawet w połowie! Cóż - jeszcze trzeba przeskakiwać.

Skomentuj tego bossa śmiało.

Twój podpis:   

Stolica Polski to:

Uwaga: komentujesz jako gość. Zarejestruj się i zaloguj, a następnie komentuj ze swojego konta otrzymując za to nagrody!

Szybkie linki

    linux administracja
  1. 10 cze 2008. Instytut Informatyki Teoretycznej i Stosowanej.
  2. angrybytes.pl
    leki na potencję bez recepty
  1. 30 gru 2013. Permen to tabletki na potencję i erekcję.
  2. leki4u.com

Ostatnie komentarze

Sobota, 4 listopada 2017 o 20:41
Takashi: Ja generalnie uciekam od gier, bo to pożeracz.. »

Niedziela, 10 września 2017 o 19:13
Jarrek: Ja gram czasem w slither.io ale to całkiem innego.. »

Poniedziałek, 17 lipca 2017 o 22:27
Dawidson: tere fere :D »

Najnowsza misja

Bierzemy się za pingle

To tajna misja. Jubiler z największą precyzją potrafi wyszlifować szkła okularów. Udowodnij.
Zobacz całą misję..

© 2011-2017 by Sznurkownia.info - strona działa od 25 grudnia 2011 czyli już 2183 dni! - O autorze - Współpraca - Mapa strony