jaclaw.info

Zimny drań

Lista wrogów > Bossowie > Zimny drań

Oryginalne rozmiary Zimnego Drania przed i po starciu z dzielnym komandosem:

Zimny drań, żywy     ..i nieżywy


Bardzo zimny, bardzo twardy i bardzo... Po prostu Drań. Można złamać na nim niejednow wiertło z wiertarki, rozbić niejeden młotek i zużyć dziesiątki bitów, a on ani drgnie. Tylko dla komandosów o uzbrojeniu po zęby i z naprawdę dużym stażem.

Znaki szczególne:

  • Ma 700000 życia
  • Daje 260000 doświadczenia

Kryje się w:

  • Pustynia lodowa

Aktywuje liczniki:

  • 20
    Lód - Jesteś zamrożony, z każdym ruchem tracisz 5 życia

«

»

Stronę z tym bossem odwiedzono już 2766 razy.
Ostatnia wizyta miała miejsce wczoraj o 18:00

Komentarze

Napisał/a: ~tomthemanŚroda, 12 marca 2014 o 19:31

*naprawdę :)

Bonus: 10 sznureczków.

Whisky Wtorek, 3 lutego 2015 o 17:25 Z nami od: 18 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 57

Nazwa Zimny drań najbardziej adekwatna. Natrafiłem na niego spacerując sobie po Rynku a dokładniej w Bramie zamkowej. I wielkie zaskoczenie tak bez nalotu bez niczego tam stoi. Nawet nie było go widać na mapie. Próby wyrwania się od niego nic mi nie dały - a teleportera brak. Na szczęście pomógł mi inny komandos z trochę większym doświadczeniem. Stracił na niego bardzo dużo koktajli mołotowa i parę innych buteleczek. Gdy wreszcie padł doznałem jeszcze większego zaskoczenia wypadło z niego (moim zdaniem) tylko: około 300 sznurków, 50 desek, 250 ziemniaków, 7 niebieskich tabletek, 17 dużych napoi czerwonych, 10 spray morskich. Co prawda dał w miarę dużo doświadczenia, ale spodziewałem się o wielllle więcej. Więc dosyć, że drań to jeszcze skąpiradło. Więc nikomu z mniejszym poziomem i dobrego arsenału w plecaku nie radzę stawać z nim do walki.

Pani Filozof Piątek, 3 kwietnia 2015 o 20:27 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 561

Chciałabym dokopać Draniowi z lodowej pustyni, ale okazuje się, że mój rozwiert go nie rusza... Musiałabym zainwestować w przynajmniej 3500 ładunków wybuchowych, ale nie wiem, czy to mi się opłaci?

Pani Filozof Środa, 22 kwietnia 2015 o 15:08 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 561

Postanowiłam przestać się czaić jak czajnik, skoro inni Komandosi sypiają na pustyni lodowej, i wreszcie spędzić więcej czasu pośród soplaków. I to z kilku powodów: przede wszystkim potrzebuję lodowych szmatek na sakiewkę lodową, po drugie wciąż szukam skrawka mapy numer 4, a po trzecie chciałam w końcu wdrożyć w życie mój przebiegły plan i zniszczyć lodowego potwora jego własną bronią, czyli śnieżkami. Strzelałam w Zimnego Drania tylko bronią dystansową, która zadawała ciosy o mocy od 120 do 145, czyli odrobinkę się pomęczyłam. Pierwszy raz zabiłam tego bosa (sama, na lodowej pustyni)! Ponadto podniosłam poziom tarczy, broni dystansowej i zdobyłam kolejne trofeum. Niestety, za wiele smakołyków nie dostałam...


Marcink Poniedziałek, 11 maja 2015 o 18:03 Z nami od: 26 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 417

Miałem dziś okazję pierwszy raz pokonać Zimnego Drania. Co prawda nie do końca samodzielnie bo ktoś go przede mną nadgryzł i miał już ledwo ponad połowę życia ale reszta należała do mnie. Dość męczący i strasznie czasochłonny. Ręcznie dalej go nie ruszę ale posłuchałem rady ze śnieżkami i dało radę. Biorąc pod uwagę ilość czasu i energii poświęconej na jego załatwienie stwierdzam, że jest to niezbyt atrakcyjny przeciwnik i raczej nie wart umyślnego odwiedzania.

Banitka Środa, 27 stycznia 2016 o 00:27 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

To naprawdę zimny drań pod każdym względem, wnioskuję to po przeczytaniu powyższych przeżyć i opinii, mnie przed nim od początku przestrzegł Banita, powiedział "
- Banitka, ani się waż tam włazić, 3 przęsła i git dalej zawracaj, bo zamrozi Cię tam na pół wieku i nikt Cię nie odnajdzie bez wzywania pomocy, to taki drań, który nie jest nic wart i szkoda na niego wysiłku i zapasów broni .
Także posłuchałam Banity, który matematykę ma w małym palcu i w mig wie co mu się opłaca :-)

Batmanek Czwartek, 28 stycznia 2016 o 00:33 Z nami od: 27 lutego 2015, dodanych komentarzy: 158

No właśnie, Zimnego drania oprócz pustyni lodowej można spotkać jeszcze w bramie zamkowej w czasie nalotu. Pamiętam, że pierwszy raz ubiłem go tam. Posiadał wtedy około 200000 życia, czyli był już mocno nadgryziony. Komuś w czasie nalotu nie chciało się go bić dalej wiedząc, że i tak dasje słabe nagrody. To było już na drugi dzień po nalocie. Ale i tak mi zeszło czasu i zużyłem sporo koktajli. Później ubijałem go od czasu do czasu na lodowej przy okazji przechodzenia wszystkich plansz, zbierania śnieżek, ponownego wracania. Czyli podchodziłem do niego z kilkanaście razy co jakiś czas przychodząc czyścić lodową. W tej chwili już przy nim nie siedzę, bo i fantów ciekawy nie daje. A szkoda tylko śnieżek na niego :)

Banitka Czwartek, 28 stycznia 2016 o 12:20 Z nami od: 17 kwietnia 2015, dodanych komentarzy: 352

Dlatego poczekam jak dorosnę i wtedy z wielką satysfakcją moją gorącą akcją roztopy mu zapodam i w radosnych podskokach potuptam moimi kamaszami sapera w jego pozostałych po walce zmarźlinach, może do tego czasu nawet zobaczę swoje buty, dziwne ale to musi nastąpić ;-)

Pani Filozof Czwartek, 24 marca 2016 o 21:48 Z nami od: 09 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 561

Zdenerwowane kaktusową porażką, postanowiłyśmy z Balbinką, że dokopiemy jakiemuś bossowi (większemu niż zwykle) i tak wybrałyśmy się na pustynię lodową. Przypadkiem wpadłyśmy na kolejne kaktusy, ale uratowałyśmy się ucieczką i pobiegłyśmy prosto do zimnego drania. A tam wystarczyły nam śnieżki. Niestety, ani ja, ani Balbinka nie byłyśmy w stanie bić tego lodowego drania rozwiertem, więc rzucałyśmy w niego śnieżkami. Około 350k zrobiłyśmy sobie przerwę, bo bolały ręce i nogi, o mało nie dostałyśmy odmrożeń, a później poszło już z górki. Rozczarowaniem było to, co wypadło z tego bossa - szkoda pisać (bo i nie ma o czym). To mój 6 pokonany zimny drań - nie wiem, czy szybko podejmę się kolejnego starcia z tym potworem. Powinnam poczekać, aż będę miała cios, którym przynajmniej drasnę takie monstra jak zimny drań!

Marcink Wtorek, 12 kwietnia 2016 o 22:32 Z nami od: 26 stycznia 2015, dodanych komentarzy: 417

Żona wybrała się dziś na śnieżki i uparła się, że załatwi zimnego drania (jej debiut). Mówiłem, tłumaczyłem że nie warto ale co zrobisz.. zmarnowała dwa tysiące śnieżek i na szczęście nie za wiele odświeżaczy w zamian za kilkaset ziemniaków, kupkę desek i pare pojedyńczych przedmiotów, które można było znacznie szybciej zebrać w drodze z polanki na pustynię lodową. Boss numer jeden jeśli chodzi o nieołacalność i nieadekwatność zmarnowanego czasu i surowców do tego co dostajemy..

Skomentuj tego bossa śmiało.

Twój podpis:   

Stolica Polski to:

Uwaga: komentujesz jako gość. Zarejestruj się i zaloguj, a następnie komentuj ze swojego konta otrzymując za to nagrody!

Szybkie linki

Ostatnie komentarze

Wtorek, 30 kwietnia 2019 o 00:09
MisiekEm: Fajna stronka »

Wtorek, 16 kwietnia 2019 o 10:43
Marianna: Warto zerkać na promocje: .. »

Wtorek, 16 kwietnia 2019 o 10:34
Jaclaw: Ja chętnie zrobię fanpage! :) »

Najnowsza misja

Bierzemy się za pingle

To tajna misja. Jubiler z największą precyzją potrafi wyszlifować szkła okularów. Udowodnij.
Zobacz całą misję..

© 2011-2019 by Sznurkownia.info - strona działa od 25 grudnia 2011 czyli już 2709 dni! - O autorze - Współpraca - Mapa strony